Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Wywiady Pakowanie i wysyłka ptaszników - wywiad
Pakowanie i wysyłka ptaszników - wywiad PDF Drukuj Email
Wpisany przez Revolut   
czwartek, 09 września 2010 14:52
Aby uzupełnić artykuł o pakowaniu ptaszników specjalnie dla Was przeprowadziliśmy wywiady z prężnie działającymi sprzedawcami, którzy maja ogromne doświadczenie w wysyłce pająków.


Pierwszym moim rozmówcą jest Pan Zdzich (nick z arachnei), Buldog14 (nick z allegro) (paczki w których znajduje się kilkaset ptaszników w stadium od L4 do L8, blisko 100% skuteczność, gwarancja bez względu na czas w jakim zostanie dostarczona paczka, czymże jeszcze mógłbym podeprzeć określenie "ma ogromne doświadczenie"? )




Revolut: W zawiązku z Pańskim doświadczeniem w wysyłce i co za tym idzie pakowaniem ptaszników, chciałbym poprosić by przekazał Pan istotne wskazówki, które mogłyby pomóc niej doświadczonym w tym względzie hodowcom.

Zdzich: Oczywiście bardzo chętnie pomogę. Według mnie, jeśli ktoś wysyła pająka a nie zna się na pakowaniu to żaden wstyd zapytać kogoś, kto ma większe doświadczenie, dzięki temu ocalić pająka i uniknąć niepotrzebnych nieprzyjemności


R: Swoja paczki wysyła Pan za pomocą Poczty Polskiej? Czy raczej PKP, PKS?

Z: Moje ptaszniki wysyłam 3 rodzajami przesyłek Poczty Polskiej: Paczka priorytetowa lub ?na szczególnych warunkach? i za pomocą listów poleconych, ale jeśli jest możliwość to chętnie korzystam z PKP, PKS.


R: Co z pojemnikami, w jakich Pan wysyła ptaszniki? Jak są zabezpieczane przed wstrząsami, na które są narażone w trakcie wysyłki?

Z: Jeśli to jest mały pajączek powiedzmy do L4 to pakuje go do kliszówki, jeśli większy używam plastikowych pudełek na żywność, którym wcześniej wykładam dno i boki watą, na to idzie ręcznik papierowy (tak, aby pająk nie zaplątał się w wacie! Nie używam waty wiskozowej - nie nadaje się do pakowania). Wata oczywiście odgrywa tu role amortyzacji przed ?rozbiciem? pająka podczas transportu. Sufit pudełka oczywiście także zabezpieczam w taki sam sposób.
Trzeba tu zaznaczyć ze po wysłaniu paczki niestety nadawca nie ma większego wpływu na traktowanie paczki przez pracowników poczty można jedynie w miarę jak najlepiej zabezpieczyć pająka anty wstrząsowo i tu dodam jeszcze, że im pojemniejsza paczka, tym lepsze efekty można osiągnąć poprzez większą strefę amortyzująca.


R: O czym powinniśmy pamiętać podczas wypełniania jej materiałami izolacyjnymi, czy ochraniającymi przed wstrząsami?

Z: Materiał amortyzujący nie powinien być mocno zgnieciony, musimy go pozostawić tak by był ?w miarę luźny? wtedy jest on najbardziej wydajny.


R: Wspomniał Pan wcześniej o wysyłce jako ?list polecony?, kiedy jest ona stosowana?

Z: Co do wysyłki listem poleconym ograniczam się do wysyłki tylko małych pająków które można wysłać w kliszówce, ze względu iż inne pudełko mogłoby ulec zgnieceniu a kliszówka jednak posiada dość masywne ścianki. Nie ma tu oczywiście wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o zabezpieczenia ale na ile pozwala koperta w której wysyłam na tyle tej ?amortyzacji? staram się się do niej włożyć.


R: Dobrze, kwestię ochrony przed złym traktowaniem paczki, czy normalnymi wstrząsami, które zawsze się pojawiają podczas przesyłki mamy omówioną, ale co z termoizolacją stosowaną w chłodnych porach roku?

Z: Jeśli chodzi o wysyłkę w zimie to szczerze mówiąc nie powinno się w ogóle wysyłać pająków, chyba że wysyłką PKS, ale jeśli pocztą to żadna, nawet najbardziej wyizolowana paczka nie daje pewności że pająk dojdzie żywy.
Ale jeśli już musimy wysłać pająka pocztą to starajmy się go jak najlepiej zabezpieczyć. Ja to robię tak, że pojemnik w którym jest pająk, przygotowany według instrukcji podanej wcześniej ląduje w pudełku tekturowym pomiędzy pomiętymi workami foliowymi i styropianowymi "ściankami" (styropian układa się wzdłuż ścianek pudełka tekturowego). Ta warstwa spełnia role izolatora cieplnego oraz amortyzacje przeciw wstrząsową. Tak samo wygląda sytuacja przy pakowaniu pająka do kliszówki.


R: Dobrze, ale co jeśli jest środek upalnego lata?

Z: Jeśli jest to gorąca pora roku folie trzeba zastąpić gazetami i plastikowe pudełko musimy podziurkować, by uzyskać przepływ powietrza (we foli przy wysokiej temperaturze pająk by się ugotował)


R: Ptaszniki potrzebują określonej wilgotności do życia, czy stara się Pan zapewnić im to także w trakcie wysyłki?

Z: Osobiście nigdy nie mocze np. waty pakując pająka i nigdy nie wkładam do paczki nic wilgotnego! Każda rzecz którą się wkłada w celu amortyzacji pająka po zmoczeniu się zbije i straci właściwości amortyzacyjne. Wilgoć jest potrzebna ptasznikowi do życia ale nie jest mu potrzebna do transportu, w ten sposób można tylko zaszkodzić pajączkowi a w zimie zwilżanie wodą podłoża pająka w paczce można porównać do wkładania go do lodówki.


R: A co z wentylacją?

Z: Dziurki wentylacyjne są niepotrzebne, powietrza wystarcza na wiele dni. Natomiast w upalne dni wentylacja się przydaje aby nie ugotować pająka.
Jest jeszcze pewna oczywista rzecz, o której jednak wiele ludzi zapomina a mianowicie robienie dziurek do wewnątrz pojemnika! W ten sposób robimy zadziory które wystają do środka i pająk może się porozcinać podczas transportu.


R: Jaka była przeżywalność ptaszników wysłanych przez Pana w poprzednim ?sezonie??

Z: Przeżywalność w tamtym roku była blisko 100 %. Na naprawdę masę paczek i listów poleconych wysłanych poczta za cały rok dwie paczki doszły z trupami do adresatów. Jedna ze względu na tragiczne załamanie się temperatury następnego dnia po wysłaniu i paczka nie była przystosowana do takiej pogody. Druga niestety prawdopodobnie ze względu na złe traktowanie paczki przez pracowników poczty.


R: O czym jeszcze należy pamiętać przy wysyłce?

Z: Nie powinno się wysyłać pająków które są mocno najedzone, wtedy też odwłok jest bardzo narażony na pęknięcie podczas wstrząsów w transporcie. Na pewno większe szanse ma pająk, który nie ma odwłoka napchanego do granic możliwości. Jest jeszcze kwestia linienia pająka podczas transportu.
Przy gatunkach wyczesujących włoski parzące z odwłoka nie ma większego problemu ocenić, że nasz ptasznik może niedługo linieć i tym samym zrezygnować z wysyłki. Inaczej jest z gatunkami nadrzewnymi, te zazwyczaj nie wyczesują odwłoka (jednak można zaobserwować sczernienie odwłoka) i tu można w niewiedzy wysłać pająka, który zacznie linieć w trakcie wysyłki, a szanse na przeżycie takiego ptasznika są naprawdę nikłe. Chyba, że pająk w pojemniku ma na tyle miejsca, (co tez nie jest wskazane , bo im większa przestrzeń tym bardziej pająk się w pudełku obija) I akurat w momencie linienia paczka nie doświadcza wstrząsów, (na co jest niewielka szansa), Jeśli jest to mały pająk to wylinka idzie szybko i akurat może się udać.






Kolejnym moim rozmówcom jest Łukasz Dynowski - z zaprzyjaźnionego sklepu Morelia (http://www.morelia.otwarte24.pl), prowadzi on sklep już kilka lat, zajmuje się sprzedażą wysyłkową, a także przewozi ptaszniki samodzielnie przy okazji wyjazdów na uczelnie , tak więc sporo paczek z ptasznikami zabezpieczonymi na rożne okazje, przewinęło mu się przez ręce



Revolut: Zacznijmy może od tego, jaki jest najczęściej stosowany przez Ciebie, czy też ulubiony rodzaj wysyłki?

Łukasz: Po pierwsze wybieram (a raczej klient wybiera) rodzaj przesyłki: paczka czy list. Ja osobiście wysyłam 90% przesyłek w listach i zdecydowanie to wolę. List priorytetowy naprawdę potrafi przyjść na następny dzień, paczkom zdarza się to bardzo rzadko.


R: Jak wygląda taka typowa paczka?

Ł: Pająki pakuje do możliwie najmniejszych pojemników, w jakie mogą wejść (można osiągnąć niesamowite rezultaty, ale bez przesady ;]). Pojemnik wyścielam papierem, a następnie owijam go wieloma warstwami np. gazet. Jeżeli pojemnik mimo tego może się przemieszczać w paczce to dodatkowo obkładam go zmiętymi kartkami papieru.


R: Od zawsze tak pakujesz? Wygląd paczki zmieniał się w miarę zdobywania doświadczenia?

Ł: Kiedyś używałem tylko białych ręczników papierowych i gdybym mógł to pewnie bym je wcześniej sterylizował ;]


R: Wybitna dbałość o pajączka  Jak wiemy ptaszniki potrzebują określonej wilgotności, w związku z tym, stosujesz jakieś zwilżone podłoża, czy papier?

Ł: Przede wszystkim, nie daję żadnego podłoża. Papier zwilżam tylko w okresie wysokich temperatur.


R: Dobrze, a co z wentylacją?

Ł: Pojemnik, w którym pająk siedzi zwykle ma dziurki. Paczki, czy koperty raczej są dość szczelnie zamknięte. Czy można by było wysyłać bez żadnej wentylacji? Pewnie tak, ale nie testowałem.


R: A wysyłki zimą? Paczki bardzo się różnią od swoich "letnich" odpowiedników?

Ł: Rzadko wysyłam zimą, ale zdarza mi się. Robię wszystko jak, powyżej, ale zamiast obwijania papierem robię to watą.


R: Możesz pochwalić się nam jak jest ze przeżywalnością ptaszników w Twoich paczkach?

Ł: W zimie jak na razie, 100% ale takich wysyłek robiłem naprawdę niewiele. W pozostałe pory roku na pewno powyżej 90% i podejrzewam, że spowodowane jest to bardziej większą szansą trafienia na słabego osobnika niż złymi warunkami. Chyba tylko raz zdarzyło mi się, że wszystkie pająki w przesyłce padły i do tej pory nie mam pojęcia, dlaczego.


R: Jakieś rady dla początkujących?

Ł: Nie mówcie na poczcie, że wysyłacie żywe zwierze. O ile mnie moja Pani z okienka nie wkręcała to już zwierząt wysyłać nie wolno. Swoją drogą niezła jest, bo za każdym razem pyta czy nie ma tam nic żywego ;]




Dziękuję serdecznie moim rozmówcom, mamy nadzieję, że te wywiady pomogą niejednemu z Was w pakowaniu Swoich ptaszników
Zmieniony: piątek, 10 września 2010 16:41
 

Copyright © 2012 Bestiae.pl, Grafika: krabDESIGN