Myriapoda
| Pisaura mirabilis (Darownik przedziwny) |
|
|
|
| Wpisany przez Jakub T | ||||||||||
| piątek, 18 września 2009 09:43 | ||||||||||
|
Tekst i zdjęcia: Jakub T. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione. W czerwcu i lipcu często przebywamy nad wodą, na łąkach, w ogrodach, słowem-blisko przyrody. Wtedy właśnie możemy się natknąć na tego ciekawego pająka. Zwykle widzi się go, jak odpoczywa na roślinach z szeroko rozłożonymi nogami, wygrzewając się na słońcu. Wtedy wydaje się stworzeniem spokojnym i zrównoważonym. Jednak ten wizerunek burzy nagłe pojawienie się w pobliżu muchy. Pająk momentalnie wyrywa się z błogiego stanu i rzuca w stronę ofiary. Tak samo, gdy zbytnio się do niego zbliżymy. Jest dość płochliwy i szybkim skokiem znika wśród roślin. Darownik przedziwny należy do mało znanej rodziny darownikowatych, blisko spokrewnionej z pogońcowatymi. Przedstawiciele obu rodzin są pająkami polującymi aktywnie-nie budują sieci łownej. Darownikowate można rozróżnić po układzie oczu-pierwszy rząd liczy 4 najmniejsze oczy, za nimi pozostałe, większe, ułożone w trapez. Nasz bohater dysponuje dość zmiennym ubarwieniem. Są osobniki kontrastowo ubarwione, są i "szaraki", ale wszystkie mają barwny wzór na odwłoku, w postaci pręgi (biegnącej już od głowotułowia), obrzeżonej ciemniejszym wzorkiem, zwykle pofalowanym na brzegach niczym liście dębu. Nie ma dwóch tak samo ubarwionych okazów. Samce są zwykle ciemniejsze od samic, poza tym smuklejsze, a na końcach nogogłaszczków mają pęcherzyki z nasieniem, zwane bulbusami. Darownik dorasta przeciętnie do 1-1,5 cm. długości ciała, jednak dzięki długim nogom może się wydawać większy. Na czerwiec przypada okres godowy tego pająka. Wtedy to samiec zanosi wybrance prezent, którym jest zdobycz starannie owinięta pajęczyną. Takie "obłaskawienie" jest konieczne, gdyż darownik jest pająkiem dość pobudliwym i samica mogłaby nawet zaatakować samca. Jeśli przyjmie podarunek i zacznie się nim pożywiać, samiec dokona aktu zapłodnienia i oddali się. Łatwo jest zauważyć ciężarne samice-mają wielki odwłok. Po jakimś czasie samica tworzy kulisty kokon i nosi go wszędzie ze sobą, delikatnie trzymając go szczękoczułkami. Przed wylęgiem małych darowników buduje między liśćmi sieć, coś w rodzaju namiotu (stąd inna nazwa "pająk-namiotnik"), pod którym ukrywa kokon. Po wylęgu zwykle przebywa jakiś czas z młodymi, ale potem radzą już sobie same. Wyglądają jak miniaturki dorosłych osobników, są tylko żywiej ubarwione. Darownik przedziwny to żarłoczny drapieżnik, żywi się każdym drobnym bezkręgowcem, jakiego jest w stanie złapać. Jego siła i szybkość, a także dość mocny jad pozwalają mu chwytać i zabijać muchy, młode pasikoniki, ćmy, komarnice a nawet pszczoły, osy czy inne pająki. Jest też wrażliwy na przesuszenie, dlatego występuje raczej w wilgotnych miejscach. Lubi spijać wodę wprost z kropli, np. rosy czy po deszczu. Jednocześnie sprzyja mu ciepło, dlatego też często, jak już wspomniałem, wygrzewa się na słońcu. Swoim pięknym ubarwieniem i ciekawym zachowaniem kusi on wielu terrarystów do hodowania go. Jednak wg. mnie nie nadaje się dla początkujących hodowców. Co prawda pożywienie łatwo mu zapewnić-wystarczy wrzucić muchę/ćmę i patrzeć, jak goni ją, by w końcu dopaść. Ale łatwo zapomnieć o regularnym zapewnianiu wody (wystarczy skropić trochę ścianki słoika czy terrarium wodą), lub przesadzić z jej ilością - w efekcie zalęgnie się pleśń. Poza tym przeszkodą może być szybkość i nerwowy charakter tego pająka-jeśli ucieknie z pojemnika hodowlanego, zacznie biegać po pokoju, wystraszy hodowcę i ten albo go zabije, albo złapie tak niefortunnie, że zostanie ukąszony. Trzeba pewnego obycia z pająkami, aby bez niepotrzebnego stresu hodować darownika. A więc kilka rad dla potencjalnego hodowcy Pisaura mirabilis: 1. Jako pojemnik do hodowli adaptujemy duży słoik (w pokrywie dziurki), może też być tzw. faunabox- plastikowy pojemnik z pokrywką o małych szczelinach, do kupienia w sklepach zoologicznych, lub malutkie akwarium z pokrywą, np. z gazy-musi być bardzo szczelna, a jednocześnie przepuszczać powietrze. Wentylacja jest tu bardzo ważnym czynnikiem, ze względu na wilgotność jaką musimy zapewnić, przy słabej wentylacji z pewnością pojawi się pleśń. 2. Podłoże: na spodnią warstwę warto dać trochę węgla drzewnego-zapobiega procesom gnilnym. Na wierzch-ziemia ogrodowa, włókno kokosowe lub glina. Ważne żeby trzymało wilgoć. 3. Wystrój: patyki i rośliny, na których pająk będzie siedział. Rośliny trzeba oczywiście podlewać, wtedy też zapewniamy pająkowi wodę do picia. 4.Pożywienie: różne owady, przede wszystkim muchy, komarnice, niewielkie ćmy i świerszcze. Pokarm wrzucamy ostrożnie tak, żeby pająk nie uciekł przez szczelinę z terrarium/słoika. Mimo że w naturze potrafi pokonać pszczołę czy osę, w terrarium lepiej nie podawać mu takiego pokarmu. Resztki pokarmu bezwzględnie usuwamy, chyba że naszym celem jest hodowla kożuchu pleśni. I jeszcze kwestia łączenia kilku osobników naraz: tego również radzę unikać. Wspomniałem już o "wybuchowym" charakterze tego gatunku, czasem może zaatakować innego darownika. Osobiście w hodowli miałem przypadek kanibalizmu, w dodatku ów darownik upolował drugiego w nocy, w całkowitej ciemności. Hodowla grupowa może się udać raczej w większych terrariach, z dużą ilością kryjówek i przy obfitym karmieniu. Ze stratami wynikającymi z kanibalizmu jednak musimy się zawsze liczyć, bo pająki to nie owce. Możemy oczywiście spróbować połączyć samca z samicą, by się rozmnożyły. Jeśli dojdzie do zalotów, to po kopulacji przenosimy samicę do osobnego pojemnika, gdzie umieszczamy roślinkę, na której samica rozepnie sieć (namiot) tuż przed wylęgiem. Podczas noszenia kokonu w szczękoczułkach samica nie pobiera pokarmu i nie musimy go wrzucać, jednak trzeba pamiętać o zachowywaniu odpowiedniej wilgotności. Po wylęgnięciu się małych darowników samicę znowu przenosimy do innego pojemnika, a maluchy możemy spokojnie wypuścić lub próbować je odchować. Jest to jednak trudne zadanie-młode z czasem zaczną się atakować, poza tym trzeba im zapewnić odpowiednio drobną zdobycz-muszki owocówki, mszyce itp. Nie jest to pająk tak łatwy w utrzymaniu, jakby się to mogło wydawać, lecz osoba cierpliwa, odpowiedzialna i z przynajmniej odrobiną wiedzy/obycia z pająkami nie pożałuje przedsięwzięcia hodowli tego gatunku. Zawsze można się też zadowolić obserwacją darownika na wolności, to również okazja do obserwacji licznych zachowań, szansa na wykonanie ciekawych zdjęć itd.
|
||||||||||
| Zmieniony: wtorek, 27 października 2009 00:39 |
Najpopularniejsze:
Copyright © 2012 Bestiae.pl, Grafika: krabDESIGN


