Myriapoda
| Steatoda spp. |
|
|
|
| Wpisany przez Jakub T |
| niedziela, 13 grudnia 2009 14:45 |
|
Powszechne zainteresowanie, często podszyte lękiem wywołują czarne wdowy z rodziny omatnikowatych (Theridiidae). Także w Polsce możemy znaleźć wielu przedstawicieli tej rodziny. Najbardziej popularne są przedstawicielki rodzaju Steatoda, zwane potocznie "fałszywymi wdówkami". Steatody są niezwykle liczne w naszym otoczeniu. Powszechnie występują w budynkach, także tych regularnie sprzątanych, są elastyczne i szybko zasiedlają nowe stanowiska. Budują charakterystyczną dla omatnikowatych, płachtowatą sieć z licznymi nićmi sygnalizacyjnymi umiejscowionymi w podłożu. Pająki zajmują w nich pozycję głową do dołu. Budowa ich ciała przypomina trochę krzyżakowate-są krępe, z masywnym odwłokiem (ale dużo zależy od tego, czy są najedzona) i zwykle niezbyt długimi nogami. Nie osiągają dużych rozmiarów, samice zwykle 0,5-1,2 cm ciała. Samce mniejsze, zwykle nie więcej niż pół centymetra. W naszym kraju najpopularniejsze są trzy gatunki: Steatoda bipunctata, Steatoda castanea i Steatoda grossa. Steatoda bipunctata, czyli zyzuś tłuścioch, jest największą z nich. Samica dorasta do 1-1,2 cm ciała, samiec około 0,3-0,5 cm. Najbardziej też kojarzy się z typową czarną wdową-jest ciemnobrązowa, z daleka wydaje się całkowicie czarna. Odnóża nieco jaśniejsze, czasem też słabo zaznaczony deseń na odwłoku. Steatoda castanea osiąga 0,5-0,7 cm długości ciała. Jest ubarwiona brązowo, jaśniejsza po bokach, spód ciała żółtawy z ciemnymi plamkami. Na grzbiecie podłużna, jasna pręga po której łatwo ją rozróżnić. Steatoda grossa jest podobna wielkością do S. castanea, zaś wyglądem do do S. bipunctata. Jest jednak ciemniejsza, niemal czarna, a na odwłoku posiada wzorek z jasnych plam. U niektórych okazów jednak są one słabo widoczne i można je pomylić z zyzusiem tłuściochem. Pająki te zasiedlają ustronne miejsca, zarówno w środowisku naturalnym jak i w zabudowaniach. Często spotyka się je w kątach, przy czym poszczególne gatunki preferują różne stanowiska. S. castanea na przykład woli zbudować sieć na większej wysokości, na przykład pod sufitem, natomiast S. bipunctata i S. grossa-tuż przy ziemi. Zależy to jednak też od warunków w danym miejscu-temperatury, dostępności pokarmu, kryjówek. Ich płachtowate sieci bywają zwykle rozległe. W te pułapki wpadają przeróżne drobne owady, komar, muchówki, rybiki cukrowe, mole. Steatody jednak są pająkami pewnymi siebie w ataku i potrafią pokonać zdobycz znacznie większą od siebie. Ofiarę owijają dużymi ilościami sieci z odwłoka i paraliżują jadem, by później spokojnie wyssać. Pająki z tego rodzaju są niezwykle łatwe w hodowli terrarystycznej. Jako pojemnik wystarczy kliszówka, dla większych osobników-pojemnik na mocz (Steatoda grossa, Steatoda castanea) lub niewielki słoik z dziurkami w wieczku (Steatoda bipunctata). Podłoża może wcale nie być, a jeśli jest to dowolne. Zraszanie jest zbędne bo "wdówkom" wilgoć zawarta w pokarmie wystarczy w zupełności. Zdecydowanie ważniejszym elementem jest "rusztowanie", na którym pająk oprze sieć, mogą to być gałązki, patyczki do uszu itp. Steatoda castanea ma tutaj pewną cechę-niemal zawsze zbuduje sieć pod wieczkiem, trzeba wówczas uważać podczas otwierania pojemnika, by nie zniszczyć konstrukcji. Zwykle po kilku dniach od wpuszczenia podopiecznego, pajęczyna jest gotowa i wówczas można przystępować do karmienia. Wybieramy drobne bezkręgowce-muchy, komary, wylęg świerszcza, larw mącznika, pinki i białe robaki (larwy much). Wrzucamy je tak, aby znalazły się w sieci, inaczej będą niedostępne dla drapieżnika. Wyczuwając drgania nitek, pająk błyskawicznie dobiega do zdobyczy i oplata ją zwojami nici z odwłoka, wysnuwając je tylnymi nogami. Wielkość ofiary dobieramy do wielkości pająka, nie powinna być większa niż on, chociaż nieraz podawałem w ramach eksperymentu maleńkim Steatodom (wielkości łebka od szpilki) pinki znacznie większe od nich, a mimo to pajączki atakowały je i zabijały (choć oczywiście, nie zjadały ich w całości). Pokarm podajemy 1-2 razy w tygodniu. Steatody rosną dosyć szybko, przechodząc kolejne wylinki. Samcom po przedostatniej wylince wyrastają na nogogłaszczkach narządy kopulacyjne-bulbusy. Rozmnażanie wdówek jest niezwykle proste, wystarczy dysponować dorosłą parą. Samicę przed kopulacją warto solidnie nakarmić, ale i tak zwykle samiec zostanie później zjedzony. Samiczki składają w ciągu życia dużą ilość kokonów, moja samica Steatoda grossa od momentu dopuszczania złożyła ich około siedmiu, ostatnie coraz mniejsze. Kokon najlepiej oddzielić i inkubować np. w kliszówce. Maluchów jest kilkadziesiąt i jeśli zauważymy je przez ścianki kokonu (są ciemniejsze od jajeczek więc łatwo poznać wylęg), możemy go bardzo delikatnie otworzyć. Najlepiej w miejscu, gdzie zamierzamy wypuścić maluchy, bo natychmiast rozbiegną się wokół. Można zostawić sobie kilka do hodowli, karmi się je najmniejszymi owadami. Rosną szybko. Steatody są dość długowiecznymi pająkami. Regularnie dożywają ponad roku, S. bipunctata i S. grossa nawet ponad dwóch, a czasem i więcej. Przy tym pospolite, niewymagające i na swój sposób-urodziwe, stanowią doskonały obiekt do hodowania. Można od nich śmiało zaczynać hodowlę pająków krajowych. Tekst i zdjęcia - Jakub Topor Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione Steatoda spp. Rodzina: omatnikowate Długość ciała: 0,3-1,2cm (samice znacznie większe i masywniejsze) Środowisko: piwnice, szopy, garaże, kąty pokoi Pożywienie: drobne bezkręgowce: muchówki, komary, mole, rybiki cukrowe |
| Zmieniony: piątek, 20 stycznia 2012 21:40 |
Najpopularniejsze:
Copyright © 2012 Bestiae.pl, Grafika: krabDESIGN


