Myriapoda
| Opis problemowej wylinki u ?bark? skorpiona |
|
|
|
| Wpisany przez tom3k |
| niedziela, 13 grudnia 2009 12:36 |
|
Pewnego dnia rano tradycyjnie chciałem zobaczyć, co u moich podopiecznych. Zacząłem od skorpionów i przypadkowo szturchnąłem pojemnik, w którym był jeden z Odonturusów dentatusów. Po chwili zobaczyłem, że właśnie ten osobnik jest w trakcie linienia (na L3). Wyraźnie było widać, że mu w tym przeszkodziłem, gdyż trzymał się styropianu tylko dwoma prawymi odnóżami (który to styropian notabene był trochę za mały, a co za tym idzie - niezbyt stabilny). Zostawiłem go na kilkanaście minut, ale nic się nie zmieniło przez ten czas, więc uznałem, że muszę mu pomóc. Skorpion miał jeszcze siłę, gdyż próbował sam wydostać się ze starego pancerza, ale widać było, że w nim utknął. W wylince było jeszcze pół "ciałka" i cała metasoma. Pęsetą chwyciłem część wylinki, która była już "pusta", a palcami delikatnie przytrzymałem skorpiona. W ten sposób udało mi się ściągnąć całą starą skórę z "ciałka", ale najgorsze było jeszcze przede mną - metasoma. Postanowiłem przenieść skorpiona do pojemnika po lodach, abym miał do niego pełny dostęp (liniał w pojemniku na mocz). I tu znowu wykorzystałem poprzedni sposób - delikatnie przytrzymałem skorpiona palcami, a pęsetą powoli ściągałem wylinkę. Trochę pracy i udało się. Stary pancerz dużo gorzej schodził z metasomy, niż z reszty ciała.
Skorpion po "zabiegu" wyglądał na niemal nieżywego: Nie wiedziałem jeszcze, czy przeżyje. Zostawiłem go w tym pojemniku. Po ok. 20-30 minutach: Obracał się wokół własnej osi i widać było, że ma chęć do życia. Po kolejnych dwóch godzinach wyglądało to już tak: Obok widać nieszczęsną wylinkę. Niestety nie robiłem zdjęć podczas zabiegu ściągania wylinki. Reasumując: - Warto pomagać skorpionowi w trakcje wylinki, jeśli wyraźnie mu w tym przeszkodzimy (tak jak w moim przypadku ? O. dentatus trzymał się styropianu zaledwie dwoma odnóżami i nie mógł już sobie poradzić z wydostaniem się z wylinki); - Stary pancerz należy ściągać powoli, nie można robić tego na siłę, gdyż możemy zaszkodzić skorpionowi. Jeśli wylinka nie będzie chciała schodzić, odczekajmy chwilę i spróbujmy ponownie; - Jeśli w trakcje tego ?zabiegu? stwierdzimy, że musimy przenieść skorpiona do większego pojemnika, by było nam łatwiej ściągać wylinkę, róbmy to bardzo ostrożnie, gdyż naprawdę łatwo uszkodzić liniejącego skorpiona. Po ściągnięciu wylinki, zostawmy naszego podopiecznego w tym pojemniku na minimum kilkanaście godzin ? świeży pancerz musi trochę stwardnieć, zanim przeniesiemy go do pierwotnego lokum; - Powierzchnia, na której będzie liniał nasz skorpion powinna być na tyle stabilna, by lekkie szturchnięcie nie spowodowało jej przechylenia. Mam nadzieję, że powyższy opis przybliżył Wam działania, jakie należy podjąć, gdy ?bark? skorpion napotka problemy podczas wylinki. Opracował tom3k |
| Zmieniony: niedziela, 13 grudnia 2009 12:47 |
Najpopularniejsze:
Copyright © 2012 Bestiae.pl, Grafika: krabDESIGN


